Reklama: Chcesz umieścić tutaj reklamę? Zapraszamy do kontaktu »
Powrót do listy komunikatów Dodano: 2026-03-05  |  Ostatnia aktualizacja: 2026-03-05
AI nie zastąpi inżynierów. Zmieni tylko sposób ich pracy

Dominik Grodzki, szef serwisu w biznesie Systemów Napędowych ABB

Dominik Grodzki
Dominik Grodzki

Światowy Dzień Inżyniera to dobry moment, aby spojrzeć szerzej na rolę tego zawodu we współczesnej gospodarce. To właśnie inżynierowie od dekad kształtują świat, w którym żyjemy, tworząc systemy napędzające przemysł, energetykę, transport i infrastrukturę. Zmieniały się narzędzia i technologie, zmieniał się sposób pracy zespołów, lecz nie zmieniła się istota tej profesji. Wciąż chodzi o to samo: o przekuwanie wiedzy technicznej w rozwiązania, które realnie działają i przynoszą konkretną wartość.

Jeszcze kilkanaście lat temu codzienność inżyniera w dużej mierze wypełniały deski kreślarskie, papierowe dokumentacje, obszerne tomy schematów oraz opisy techniczne zabierane w teren, do klienta. Dziś dokumentacja jest cyfrowa, projekty tworzone są w środowiskach chmurowych, a nad jednym plikiem jednocześnie pracują zespoły z różnych lokalizacji. Zamiast desek kreślarskich pojawiły się systemy CAD/CAM. W miejsce segregatorów - współdzielone platformy projektowe, szybki dostęp do danych oraz możliwość natychmiastowej konsultacji z ekspertami. Narzędzia stały się szybsze i bardziej dostępne, lecz odpowiedzialność za decyzje projektowe pozostała taka sama.

Współczesna inżynieria coraz częściej korzysta także z technologii, które jeszcze niedawno wydawały się odległą przyszłością. Rozszerzona rzeczywistość wspiera dziś szkolenia i serwis, pozwalając w jednym polu widzenia łączyć obraz rzeczywistego urządzenia z dokumentacją techniczną czy zdalnym wsparciem eksperta. Z kolei sztuczna inteligencja analizuje ogromne zbiory danych i pomaga przewidywać potencjalne awarie, zwiększając niezawodność instalacji oraz ograniczając przestoje w zakładach przemysłowych. Coraz częściej to algorytmy wskazują możliwe scenariusze działania, a inżynier decyduje, który z nich jest właściwy. Nowe narzędzia pozwalają również szybciej eksperymentować i prototypować rozwiązania.

Mimo tej technologicznej rewolucji jedno pozostaje niezmienne. Ostateczna odpowiedzialność za interpretację danych, kierunek działania i podejmowane decyzje nadal spoczywa na człowieku. To inżynier łączy wiedzę techniczną z doświadczeniem i intuicją, potrafi dostrzec zależności, których nie widać w tabelach ani w modelach obliczeniowych. Zmieniał się warsztat pracy, lecz nie zmienił się zmysł inżynierski, który pozwala znaleźć rozwiązanie tam, gdzie inni widzą jedynie problem.

Największą satysfakcję przynosi moment, w którym efekt pracy staje się widoczny. Gdy urządzenie, które wcześniej nie działało, zostaje uruchomione. Gdy linia produkcyjna zwiększa swoją wydajność i efektywność energetyczną, albo gdy projekt istniejący dotąd tylko w wyobraźni zaczyna funkcjonować w rzeczywistości i ułatwia życie ludziom. Właśnie w takich chwilach najpełniej widać sens i misję tej profesji.

W pracy inżyniera napędza mnie przede wszystkim ciekawość, czyli chęć dotarcia do źródła problemu i jego rozwiązania. Jeśli wiem, że mam zaprojektować i stworzyć jakieś urządzenie, satysfakcję daje pokonanie wszystkich trudności po drodze. Najciekawszy jest jednak moment, w którym coś, co najpierw istnieje tylko w wyobraźni, trafia do systemu do projektowania, później do testowania, aż powstaje gotowy produkt, który zaczyna rozwiązywać konkretny problem. Inżynierowie mają wspólną cechę – lubimy działać.

 (gz)

Kategoria komunikatu:

Z życia branży

Źródło:
inplusmedia
urządzenia z xtech

Interesują Cię ciekawostki i informacje o wydarzeniach w branży?
Podaj swój adres e-mail a wyślemy Ci bezpłatny biuletyn.