Reklama: Chcesz umieścić tutaj reklamę? Zapraszamy do kontaktu »
Reklama: Chcesz umieścić tutaj reklamę? Zapraszamy do kontaktu »
Powrót do listy wiadomości Dodano: 2008-11-13   |  Ostatnia aktualizacja: 2008-11-13
Rój robotów na podbój Marsa
Rój robotów na podbój Marsa
Rój robotów na podbój Marsa
Najnowsze odkrycia na Marsie wody oraz gleb podobnych do ziemskich sprawiły, że pojawiły się pomysły dotyczące skolonizowania w przyszłości Czerwonej Planety. Jednakże pierwszymi potencjalnymi mieszkańcami nie będą raczej ludzie, ale roje miniaturowych robotów.

„Małe współpracujące ze sobą roboty mogłyby eksplorować planetę.” – powiedział Marc Szymanski, robotyk z niemieckiego University of Karlsruhe. „Wiemy już, że jest tam woda i pył, zatem wszystkiego, czego by potrzebowały do rozpoczęcia konstruowania budynków, to jakiegoś lepiszcza.”

Szymanski wchodzi w skład zespołu europejskich naukowców pracujących w ramach projektu I-SWARM nad miniaturowymi autonomicznymi robotami, które razem potrafią wykonywać przeróżne powierzone im zadania. Zupełnie jak termity, mrówki, czy pszczoły, które wspólnie poszukują pożywienia, budują swoje siedziby i pracują dla dobra kolonii.

Naukowcy stworzyli oddział 100 robotów wielkości centymetra, a także mocno rozwinęli badania nad budową rojów mikrobotów wielkości mrówki. Część grupy zajęła się tworzeniem rojów, które są w stanie samodzielnie konfigurować się i składać w większe roboty, zdolne do wykonywania różnych zadań. Ich praca jest kontynuowana w ramach finansowanych przez Unię Europejską projektów: Symbrion oraz Replicator.

Eksploracja i kolonizacja planety to tylko jedno z wielu potencjalnych zastosowań robotów, które potrafią ze sobą współpracować, dostosowując się do zadań przed jakimi stają.

„Roje robotów są szczególnie użyteczne w sytuacjach, w których wymagana jest duża redundancja. Gdy jeden robot ulegnie uszkodzeniu, nie spowoduje to fiaska całej misji, gdyż zepsuta jednostka zostanie po prostu zastąpiona przez działającą.” – wyjaśnił Szymanski.

Technologia ta jest użyteczna nie tylko w kosmosie, czy środowisku podmorskim, ale również w kontekście napraw dokonywanych wewnątrz urządzeń, oczyszczania, czy badania wnętrza ludzkiego ciała.

Trzeba mieć świadomość, że zastosowanie rojów robotów w realnym świecie jest dziś równie odległe jak perspektywa kolonizacji Marsa. Jednakże zespół I-SWARM dokonał w tej dziedzinie ogromnego skoku w przód.

Tak jak mrówki mogą obserwować co robią inne, znajdujące się wokół jednostki, podążając, lub nie za specyficznym, będącym formą przekazywania informacji, chemicznym śladem, tak roboty I-SWARM są w stanie komunikować się ze sobą i ‘czuć’ otaczające je środowisko. W efekcie powstaje coś na kształt zbiorowej percepcji.

Roboty do komunikacji wykorzystują podczerwień; każdy przekazuje sygnał sąsiadom, aż informacja rozprzestrzeni się po całym roju. Gdy jeden natrafi na przeszkodę, sygnalizuje reszcie, by ją otoczyć i usunąć z drogi.

Grupa robotów nazwana przez naukowców Jasmine, składa się z jednostek niewiele większych od monety dwueurowej, poruszających się dzięki kołom i zasilanych z baterii. Natomiast najmniejsze obecne w projekcie I-SWARM roboty mają zaledwie 3 milimetry i poruszają się dzięki wibracjom, a zasilane są z miniaturowych ogniw słonecznych.

„Zasilanie jest zagadnieniem bardzo ważnym. Im bardziej skomplikowane zadanie, tym więcej energii potrzeba.” – stwierdził Szymanski. „Robot, który musi cos podnieść, wykorzystuje potężne silniki, zużywające mnóstwo energii.”

Innym zagadnieniem jest moc obliczeniowa. Naukowcy uczestniczący w projekcie opracowali specjalne sterujące miniaturowymi robotami algorytmy, które muszą uwzględniać ograniczone możliwości miniaturowych procesorów pokładowych: 8 kilobajtów pamięci programu oraz 2 kilobajty pamięci RAM, czyli jakieś milion razy mniej niż komputer klasy PC.

Testy dowiodły, że miniaturowe roboty są w stanie wchodzić ze sobą w interakcje, jednakże uczestniczący w projekcie partnerzy nie byli w stanie dostarczyć tysięcy jednostek potrzebnych do stworzenia największego roju najmniejszych na świecie robotów.

Pomimo tego, Szymanski jest przekonany, że zespół jest bliski tego, by być w stanie masowo produkować miniaturowe roboty, które mogą być, podobnie jak chipy komputerowe, wykonywane z elastycznych obwodów drukowanych formowanych w odpowiednie kształty.

„One są czymś na kształt miniaturowego origami,” – stwierdził Szymanski.

(lk)

Kategoria wiadomości:

Z życia branży

Źródło:
Robot World News

Interesują Cię ciekawostki i informacje o wydarzeniach w branży?
Podaj swój adres e-mail a wyślemy Ci bezpłatny biuletyn.

Komentarze (0)

Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje tę wiadomość. Wystarczy, że skorzystasz z formularza poniżej.

Wystąpiły błędy. Prosimy poprawić formularz i spróbować ponownie.
Twój komentarz :